Innowacjanie musi byćskomplikowana
Innowacja to w najprostszym ujęciu nowy sposób działania, który przynosi efekt.
W każdej firmie efekt wygląda inaczej: nowi klienci, nowy rynek, nowa usługa, bardziej użyteczne procesy, utrzymanie dobrych pracowników. Nowość nie musi być na skalę świata, wystarczy, że jest nowa dla twojej firmy.
Kilka przykładów
- 01Kiedy dystrybutor sprzętu dla oceanografów tworzy dla nich portal pracy, bo nikt inny tego nie zrobił, to jest innowacja.
- 02Kiedy startup pozwala nadać duży bagaż lotniczy jeszcze z domu, żebyś nie musiał ciągnąć ciężkich toreb w metrze, to jest innowacja.
- 03Kiedy piekarnia pokazuje klientom przez szybę kulisy, jak powstają pączki, żeby podkreślić ich świeżość i przyciągnąć wzrok, to jest innowacja.
- 04Kiedy startup odkrywa niszę i sprzedaje traktory „bez elektroniki” za pół ceny, to jest innowacja.
- 05Kiedy firma remontowa wysyła klientowi trzydziestosekundowe wideo z końca każdego dnia, sprzedaje spokój, a nie tylko remont. To też jest innowacja.
Żaden z tych pomysłów nie wymagał przełomowej technologii.Każdy wymagał spojrzenia na problem z innej strony.
Oferta
Prowadzę warsztaty, gdzie pomagam zespołom znaleźć to, co warto zmienić, i wymyślić, jak zrobić to inaczej.
Dla firm
Małe i średnie firmy, firmy rodzinne, organizacje pozarządowe, samorządy i instytucje publiczne.
Warsztat innowacji, gdzie najpierw mapujemy, co w firmie naprawdę warto zmienić a następnie przy pomocy technik kreatywnych wymyślamy, jak to zrobić w nowy sposób. Zespół wychodzi z przetestowaną koncepcją do wdrożenia oraz wspólnym zrozumieniem biznesu.
Dowiedz się więcejDla szkół
Uczniowie szkół podstawowych i średnich.
Warsztaty, na których uczniowie odkrywają, że mogą coś zmienić. Uczą się zauważać problemy, swoje i innych, i wymyślać na nie rozwiązania. Wychodzą z poczuciem, że mają wpływ na świat wokół siebie.
Dowiedz się więcejO mnie

Nazywam się Łukasz Liebersbach. Od dwudziestu lat pomagam firmom robić rzeczy w nowy sposób. Pracowałem w Oxford Innovation i Innovate UK Edge, organizacjach, które pomagają małym i średnim firmom wprowadzać innowacje, a potem w Capgemini Innovation Hub.
Pracowałem z firmami, które sprzedają łodzie elektryczne, sprzęt spawalniczy, suplementy diety czy z twórcami aplikacji chroniącej dzieci w internecie. Za każdym razem mechanizmy były podobne. Zmieniała się tylko branża.
Najchętniej pracuję z mniejszymi, rodzinnymi firmami. Tam łatwiej zobaczyć cały biznes, a decyzje zapadają szybciej, bo osoby, które mogą coś zmienić, siedzą w tej samej sali.
Najbardziej lubię moment, w którym zespół nagle widzi swój stary problem w nowy sposób.
Wierzę, że innowacji można się nauczyć od małego, dlatego z przyjemnością prowadzę warsztaty dla dzieci. Dzieci nie pytają od razu, czy pomysł jest realistyczny. Najpierw go budują.
Pytania i odpowiedzi
W jakich warunkach powstaje innowacja?
Najważniejsze są trzy: różnorodny zespół, dobrze postawione pytanie i przemyślana sekwencja ćwiczeń. Gdy są na miejscu, innowacja przestaje być kwestią szczęścia. Staje się procesem, który można powtórzyć.
Kto powinien być zaangażowany?
Dobre pomysły biorą się z wiedzy o klientach i o firmie, a tę wiedzę mają ludzie w każdym dziale. Handlowiec wie, o co pytają klienci, a magazynier wie, gdzie proces się zacina. Przy dobrych warunkach i kilku prostych ćwiczeniach pomysł może przyjść z dowolnego miejsca w firmie.
Czy nasza firma nie jest za mała na innowację?
Niekoniecznie. Mała firma podejmuje w tydzień decyzję, która w dużej przechodzi przez trzy szczeble i trwa kwartał. Może ma mniejszy budżet na eksperymenty, ale ma coś, czego nie ma korporacja: może przetestować pomysł już w poniedziałek.
Czy to nie jest to samo co konsulting?
Nie. Konsultant przychodzi z odpowiedzią i zostawia raport, a tutaj odpowiedź powstaje w waszych głowach. Ja wnoszę metodę, dobre pytania i spojrzenie z zewnątrz. Dlatego wychodzicie z pomysłem, w który wierzycie, a nie z dokumentem, który leży w szufladzie.
Od czego zacząć?
Od jednego warsztatu z ludźmi, którzy znają firmę z różnych stron. Nie od strategii, nie od narzędzia, nie od działu innowacji. Od pół dnia do dwóch dni i jednego konkretnego pytania.
Ile osób bierze udział?
Od 8 do 12. Wystarczająco, żeby poznać różne perspektywy, i na tyle mało, żeby każdy głos było słychać.
Co dzieje się po warsztacie?
Wychodzicie z planem: konkretnym rozwiązaniem, pierwszym krokiem i osobą, która za niego odpowiada. Zostaje też z wami metoda, którą możecie powtarzać sami, już beze mnie.
Inspiracje
Wszystkie inspiracjeWyższa drabina czy sposób, żeby sięgnąć
Ktoś w magazynie nie może sięgnąć przedmiotu, który leży wysoko. Jeśli zdefiniujemy problem jako „zaprojektować wyższą drabinę”, dostaniemy wyższą drabinę. Jeśli zdefiniujemy go jako „ta osoba potrzebuje sposobu, żeby sięgnąć po ten przedmiot”, rozwiązań może być wiele. Może to drabina. Może przedmiot powinien zjeżdżać do niej. Może wysięgnik, może dron.
07Homo sapiens jest z natury kreatywny
Na warsztatach z dziećmi nie spotkałem jeszcze dziecka, które nie ma pomysłów. Wśród dorosłych zdarza mi się to regularnie. Gdzieś po drodze ludzie uznają, że kreatywność to coś dla innych: projektantów, artystów, osób z wrodzonym drygiem.
03Na początku liczy się fokus
Słyszałem kiedyś taką analogię, nie pamiętam już gdzie. Stado ptaków chce się dostać do miąższu arbuza. Jeśli każdy dziobie w innym miejscu, skórka wytrzyma. Jeśli dziobią w jednym punkcie, po chwili są w środku.
Kontakt
Chcesz zrobić coś inaczej?Napisz i porozmawiamy, jak zacząć.
kontakt@innovationsoul.pl