Prototyp to pytanie

Slack zaczął jako gra komputerowa. Instagram zaczął jako aplikacja do meldowania się w lokalach, z funkcją zdjęć gdzieś na boku. W obu przypadkach to, co dziś znamy, nie powstało w fazie koncepcji. Wyszło z działania.

W firmach często jest tak, że myśląc o nowym produkcie, próbujemy wszystko wymyślić w fazie koncepcyjnej. Spędzamy dużo czasu na analizach i badaniach, próbując zawczasu odpowiedzieć na wszystkie pytania. Tymczasem zespół, który rusza do działania wcześniej, dostaje szybkie dane z rzeczywistego świata. Te dane pozwalają dostrzec szanse i skalibrować kierunek.

Dlatego w pracy nad nowymi rozwiązaniami tak duży nacisk kładzie się na szybkie dojście do prototypu, który można zderzyć z rynkiem. Rola prototypu nie polega na udowodnieniu, że mieliśmy rację. Prototyp jest pytaniem zadanym rynkowi. Odpowiedź wzbogaca nas o wiedzę, która pozwala zmienić kierunek albo odkryć coś zupełnie nowego.

Dopiero kiedy zaczynamy coś robić, pojawia się wiedza, której nie dało się wymyślić przy biurku. Inspiracja przychodzi w trakcie, nie przed.